Pan Miacca

Józef Jacobs 18 marca 2015 r.
Angielski
Średniozaawansowany
3 min odczyt
Dodaj do ulubionych

Zaloguj się, aby dodać opowieść do listy ulubionych

Ukryj

Masz już konto? Zaloguj. Lub Stwórz darmowy Fairytalez konto w mniej niż minutę.

Tommy Grimes był czasem grzecznym chłopcem, a czasem niegrzecznym chłopcem; a kiedy był niegrzecznym chłopcem, był bardzo niegrzecznym chłopcem. Jego matka mawiała do niego: „Tommy, Tommy, bądź grzeczny i nie wychodź z ulicy, bo pan Miacca cię zabierze”. Ale kiedy był niegrzecznym chłopcem, zawsze wychodził z ulicy; i pewnego dnia, rzeczywiście, ledwo zdążył skręcić za róg, pan Miacca go złapał, wsadził do worka do góry nogami i zabrał do domu.

Kiedy pan Miacca wniósł Tommy'ego do środka, wyciągnął go z torby i postawił na ziemi, dotykając jego rąk i nóg. „Jesteś dość twardy” – powiedział – „ale to wszystko, co mam na kolację, i gotowany nie będzie ci smakował źle. Ale na litość boską, zapomniałem ziół, a bez ziół będzie ci gorzko. Sally! Tu, Sally!” – zawołał panią Miacca.

Więc pani Miacca wyszła z innego pokoju i zapytała: „Czego chcesz, moja droga?”

„O, oto mały chłopiec na kolację” – powiedział pan Miacca – „i zapomniałem ziół. Zajmij się nim, dobrze? Ja pójdę po nie”.

„Dobrze, kochanie” – mówi pani Miacca i odchodzi.

Wtedy Tommy Grimes zwrócił się do pani Miacca: „Czy pan Miacca zawsze zaprasza na kolację małych chłopców?”

„Przeważnie, moja droga” – powiedziała pani Miacca – „jeśli mali chłopcy są wystarczająco niegrzeczni i wchodzą mu w drogę”.

„A nie masz nic poza mięsem dla chłopców? Nie masz puddingu?” zapytał.
Tommy.
„Och, uwielbiam pudding” – mówi pani Miacca. „Ale rzadko się zdarza, żeby ktoś taki jak ja dostawał pudding”.

„No cóż, moja mama właśnie dziś robi pudding” – powiedział Tommy Grimes – „i jestem pewien, że dałaby ci trochę, gdybym ją poprosił. Mam pobiec i przynieść?”

„No cóż, jesteś bardzo rozważnym chłopcem” – powiedziała pani Miacca. „Tylko nie zwlekaj i koniecznie wróć na kolację”.

Więc Tommy rzucił się do ucieczki, bardzo zadowolony, że udało mu się tak łatwo uniknąć kary; przez wiele długich dni zachowywał się tak dobrze, jak tylko mógł, i nigdy nie skręcił za róg ulicy. Ale nie zawsze mógł być grzeczny; i pewnego dnia skręcił za róg i, jak na złość, ledwo zdążył go obejść, gdy pan Miacca złapał go, wsadził do torby i zabrał do domu.

Kiedy go tam doprowadził, pan Miacca go wyrzucił; a kiedy go zobaczył, powiedział: „Ach, to ty jesteś tym dzieciakiem, który zrobił mi i mojej żonie tę nędzną sztuczkę, zostawiając nas bez kolacji. No cóż, więcej tego nie zrobisz. Sam się tobą zajmę. Chodź, wejdź pod sofę, a ja na niej usiądę i popatrzę, jak się gotuje”.

Biedny Tommy Grimes musiał więc wpełznąć pod sofę, a pan Miacca usiadł na niej i czekał, aż woda się zagotuje. Czekali i czekali, ale garnek wciąż się nie zagotował, aż w końcu pan Miacca znudził się czekaniem i powiedział: „Tu, ty tam, nie będę dłużej czekał; wyciągnij nogę, a nie będziesz się nam wymykał”.

Więc Tommy wyciągnął nogę, a pan Miacca wziął siekacz, odciął ją i wrzucił do garnka.

Nagle zawołał: „Sally, moja droga, Sally!” i nikt nie odpowiedział. Poszedł więc do sąsiedniego pokoju, żeby wypatrywać pani Miacca, a gdy tam był, Tommy wyczołgał się spod sofy i wybiegł za drzwi. Bo to była noga sofy, którą wystawił.

Więc Tommy Grimes pobiegł do domu i nigdy więcej nie poszedł za róg, dopóki nie był na tyle dorosły, żeby pójść tam sam.