Sky O'Dawn

Łatwo
9 min odczyt
Dodaj do ulubionych

Zaloguj się, aby dodać opowieść do listy ulubionych

Ukryj

Masz już konto? Zaloguj. Lub Stwórz darmowy Fairytalez konto w mniej niż minutę.

Dawno, dawno temu żył sobie mężczyzna, który zabrał dziecko do kobiety w pewnej wiosce i kazał jej się nim zaopiekować. Potem zniknął. A ponieważ świt dopiero wstawał na niebie, gdy kobieta zabrała dziecko do swojego domu, nazwała je Niebem Świtu. Gdy dziecko miało trzy lata, często spoglądało w niebo i rozmawiało z gwiazdami. Pewnego dnia uciekło i minęło wiele miesięcy, zanim wróciło do domu. Kobieta wychłostała go. Ale uciekło ponownie i nie wróciło przez rok. Jego przybrana matka była przestraszona i zapytała: „Gdzie byłeś przez cały rok?” Chłopiec odpowiedział: „Wybrałem się tylko na krótką wycieczkę nad Morze Purpurowe. Tam woda zabarwiła moje ubrania na czerwono. Poszedłem więc do źródła, przy którym świeci słońce i je wyprałem. Wyszedłem rano i wróciłem w południe. Dlaczego mówisz, że nie było mnie przez rok?”

Wtedy kobieta zapytała: „A dokąd przejeżdżałeś po drodze?”

Chłopiec odpowiedział: „Kiedy wyprałem ubranie, odpocząłem chwilę w Mieście Umarłych i zasnąłem. A Król-Ojciec Wschodu dał mi do jedzenia czerwone kasztany i różowy sok świtu, a mój głód został zaspokojony. Potem poszedłem w ciemne niebo i napiłem się żółtej rosy, a moje pragnienie zostało ugaszone. Spotkałem czarnego tygrysa i chciałem wrócić na jego grzbiecie do domu. Ale uderzyłem go za mocno i ugryzł mnie w nogę. Wróciłem więc, żeby ci o tym opowiedzieć”.

Chłopiec ponownie uciekł z domu, tysiące mil, aż dotarł do bagien, gdzie mieszkała Pierwotna Mgła. Tam spotkał starca o żółtych brwiach i zapytał go, ile może mieć lat. Starzec odpowiedział: „Porzuciłem nawyk jedzenia i żywię się powietrzem. Źrenice moich oczu stopniowo nabrały zielonego blasku, który pozwala mi widzieć wszystko, co ukryte. Ilekroć mija tysiąc lat, obracam kości i myję szpik. A co dwa tysiące lat drapię skórę, aby pozbyć się włosów. Myłem już kości trzy razy i drapałem skórę pięć razy”.

Później Sky O'Dawn służył cesarzowi Wu z dynastii Han. Cesarz, który uwielbiał sztuki magiczne, był do niego bardzo przywiązany. Pewnego dnia powiedział mu: „Chciałbym, żeby cesarzowa się nie zestarzała. Czy możesz temu zapobiec?”

Sky O'Dawn odpowiedział: „Znam tylko jeden sposób, żeby nie dopuścić do starzenia się”.

Cesarz zapytał, jakie zioła należy jeść. Sky O'Dawn odpowiedział: „Na północnym wschodzie rosną grzyby życia. Jest tam trójnożny kruk w słońcu, który zawsze chce zejść na dół i je zjeść. Ale Bóg Słońca zamyka oczy i nie pozwala mu uciec. Jeśli ludzie je zjedzą, stają się nieśmiertelni, gdy zjedzą je zwierzęta, popadają w otępienie”.

„A skąd to wiesz?” zapytał Cesarz.

„Kiedy byłem chłopcem, wpadłem kiedyś do głębokiej studni, z której nie mogłem się wydostać przez wiele dziesięcioleci. A tam na dole był nieśmiertelny, który zaprowadził mnie do tego ziela. Ale trzeba przejść przez czerwoną rzekę, której woda jest tak lekka, że ​​nawet piórko nie może po niej pływać. Wszystko, co dotyka jej powierzchni, tonie w głębinach. Lecz mężczyzna zdjął jeden z butów i dał mi go. Przeszedłem przez wodę na bucie, zerwałem ziele i zjadłem je. Mieszkańcy tego miejsca tkają maty z pereł i drogocennych kamieni. Zaprowadzili mnie do miejsca, przed którym wisiała zasłona z delikatnej, kolorowej skóry. I dali mi poduszkę wyrzeźbioną z czarnego jadeitu, na której wyryte były słońce i księżyc, chmury i grzmoty. Przykryli mnie delikatną narzutą utkaną z włosów stu komarów. Taka narzuta jest bardzo chłodna i orzeźwiająca latem. Dotknąłem jej dłońmi i zdawało mi się, że jest utworzona z wody; ale kiedy przyjrzałem jej się bliżej, była czystym światłem.”

„I przepłynąłem przez wodę w bucie”. Ilustracja George’a Hooda. Opublikowano w książce „The Chinese Fairy Book” Richarda Wilhelma (1921), Frederick A. Stokes Company.

„I przepłynąłem przez wodę w bucie”. Ilustracja George’a Hooda. Opublikowano w „The Chinese Fairy Book” Richarda Wilhelma (1921), Frederick A. Stokes Company.

Pewnego razu Imperator zwołał wszystkich swoich magów, aby porozmawiać z nimi o polach błogosławionych duchów. Sky O'Dawn również tam był i powiedział: „Pewnego razu, wędrując po Biegunie Północnym, dotarłem do Góry Ognistego Zwierciadła. Nie świeci tam ani słońce, ani księżyc. Ale jest tam smok, który trzyma w paszczy ogniste zwierciadło, aby rozświetlić ciemność. Na górze jest park, a w parku jest jezioro. Nad jeziorem rośnie trawa o lśniących łodygach, która świeci jak złota lampa. Jeśli ją zerwiesz i użyjesz jako świecy, możesz zobaczyć wszystko, co widzialne, a także kształty duchów. Oświetla nawet wnętrze człowieka”.

Pewnego razu Sky O'Dawn udał się na Wschód, do krainy szczęśliwych chmur. I przywiózł ze sobą z tej krainy rumaka bogów, wysokiego na dziewięć stóp. Cesarz zapytał go, jak go znalazł.

Opowiedział mu więc: „Królowa-Matka Zachodu kazała go zaprzęgnąć do swego wozu, gdy jechała odwiedzić Króla-Ojca Wschodu. Rumak był przywiązany na polu grzybów życia. Ale on stratował ich kilkaset. To rozgniewało Króla-Ojca i pognał rumaka do niebiańskiej rzeki. Tam go znalazłem i pojechałem na nim do domu. Trzy razy okrążyłem słońce, bo zasnąłem na grzbiecie rumaka. I wtedy, nim się zorientowałem, byłem tutaj. Ten rumak potrafi dogonić cień słońca. Kiedy go znalazłem, był całkiem chudy i smutny jak stary osioł. Skosiłem więc trawę w krainie szczęśliwych chmur, która rośnie raz na dwa tysiące lat na Górze Dziewięciu Źródeł i nakarmiłem nią konia; i to go znowu ożywiło”.

Cesarz zapytał, jakim miejscem może być kraina szczęśliwych chmur. Sky O'Dawn odpowiedział: „Jest tam wielkie bagno. Ludzie przepowiadają szczęście i nieszczęście na podstawie powietrza i chmur. Jeśli dom ma spotkać szczęście, w pokojach tworzą się pięciobarwne chmury, które osiadają na trawie i drzewach i zamieniają się w kolorową rosę. Ta rosa smakuje słodko jak cydr”.

Cesarz zapytał, czy mógłby zdobyć choć odrobinę tej rosy. Sky O'Dawn odpowiedział: „Mój rumak mógłby mnie zawieźć do miejsca, gdzie spada ona cztery razy w ciągu jednego dnia!”

I rzeczywiście, wrócił wieczorem i przyniósł rosę w każdym kolorze w kryształowej butelce. Cesarz wypił ją, a jego włosy znów poczerniały. Dał ją do wypicia swoim najwyższym urzędnikom, a starzy odmłodnieli, a chorzy wyzdrowieli.

Pewnego razu, gdy na niebie pojawiła się kometa, Sky O'Dawn dał Cesarzowi różdżkę astrologa. Cesarz skierował ją na kometę, a kometa zgasła.

Sky O'Dawn był znakomitym gwizdaczem. A ilekroć gwizdał pełnymi tonami, długo i przeciągle, drobinki w promieniach słońca tańczyły w rytm jego muzyki.

Pewnego razu powiedział do przyjaciela: „Nie ma na ziemi ani jednej duszy, która by wiedziała, kim jestem, z wyjątkiem astrologa!”

Kiedy Sky O'Dawn zmarł, Imperator wezwał astrologa i zapytał: „Czy znałeś Sky O'Dawn?”

Odpowiedział: „Nie!”

Cesarz powiedział: „Co wiesz?”

Astrolog odpowiedział: „Wiem, jak patrzeć w gwiazdy”.

„Czy wszystkie gwiazdy są na swoim miejscu?” zapytał Cesarz.

„Tak, ale od osiemnastu lat nie widziałem Gwiazdy Wielkiego Roku. Teraz znów ją widzę.”

Wtedy Imperator spojrzał w niebo i westchnął: „Przez osiemnaście lat Sky O'Dawn dotrzymywał mi towarzystwa, a nie wiedziałem, że jest Gwiazdą Wielkiego Roku!”

Uwaga: Matka Sky O'Dawn (Dung Fang So), która pojawia się na ziemi w tak tajemniczy sposób, według jednej z tradycji, jest trzecią córką Pana Niebios (por. przypis do nr 16). Dung Fang So jest inkarnacją Gwiazdy Drewna lub Gwiazdy Wielkiego Roku (Jowisza). Król-Ojciec Wschodu, jeden z Pięciu Starożytnych, reprezentuje drewno (por. przypis nr 15). Czerwone kasztany, podobnie jak daktyle, są owocami bogów i obdarzają nieśmiertelnością. Sky O'Dawn był doskonałym gwizdaczem.

Gwizdanie jest znaną formą magii wśród taoistów. Cesarz Wu z dynastii Han był księciem, który podobno poświęcał wiele uwagi sztuce magii. Panował od 140 do 86 roku p.n.e. Trójnożny kruk w słońcu jest odpowiednikiem trójnożnego barana-ropuchy w księżycu. Czerwona Rzeka przypomina Słabą Rzekę w pobliżu Zamku Królowej-Matki Zachodu.