Dawno, dawno temu żył sobie mężczyzna, który zabrał dziecko do kobiety w pewnej wiosce i kazał jej się nim zaopiekować. Potem zniknął. A ponieważ świt dopiero wstawał na niebie, gdy kobieta zabrała dziecko do swojego domu, nazwała je Niebem Świtu. Gdy dziecko miało trzy lata, często spoglądało w niebo i rozmawiało z gwiazdami. Pewnego dnia uciekło i minęło wiele miesięcy, zanim wróciło do domu. Kobieta wychłostała go. Ale uciekło ponownie i nie wróciło przez rok. Jego przybrana matka była przestraszona i zapytała: „Gdzie byłeś przez cały rok?” Chłopiec odpowiedział: „Wybrałem się tylko na krótką wycieczkę nad Morze Purpurowe. Tam woda zabarwiła moje ubrania na czerwono. Poszedłem więc do źródła, przy którym świeci słońce i je wyprałem. Wyszedłem rano i wróciłem w południe. Dlaczego mówisz, że nie było mnie przez rok?”
Wtedy kobieta zapytała: „A dokąd przejeżdżałeś po drodze?”
Chłopiec odpowiedział: „Kiedy wyprałem ubranie, odpocząłem chwilę w Mieście Umarłych i zasnąłem. A Król-Ojciec Wschodu dał mi do jedzenia czerwone kasztany i różowy sok świtu, a mój głód został zaspokojony. Potem poszedłem w ciemne niebo i napiłem się żółtej rosy, a moje pragnienie zostało ugaszone. Spotkałem czarnego tygrysa i chciałem wrócić na jego grzbiecie do domu. Ale uderzyłem go za mocno i ugryzł mnie w nogę. Wróciłem więc, żeby ci o tym opowiedzieć”.
Chłopiec ponownie uciekł z domu, tysiące mil, aż dotarł do bagien, gdzie mieszkała Pierwotna Mgła. Tam spotkał starca o żółtych brwiach i zapytał go, ile może mieć lat. Starzec odpowiedział: „Porzuciłem nawyk jedzenia i żywię się powietrzem. Źrenice moich oczu stopniowo nabrały zielonego blasku, który pozwala mi widzieć wszystko, co ukryte. Ilekroć mija tysiąc lat, obracam kości i myję szpik. A co dwa tysiące lat drapię skórę, aby pozbyć się włosów. Myłem już kości trzy razy i drapałem skórę pięć razy”.
Później Sky O'Dawn służył cesarzowi Wu z dynastii Han. Cesarz, który uwielbiał sztuki magiczne, był do niego bardzo przywiązany. Pewnego dnia powiedział mu: „Chciałbym, żeby cesarzowa się nie zestarzała. Czy możesz temu zapobiec?”
Sky O'Dawn odpowiedział: „Znam tylko jeden sposób, żeby nie dopuścić do starzenia się”.
Cesarz zapytał, jakie zioła należy jeść. Sky O'Dawn odpowiedział: „Na północnym wschodzie rosną grzyby życia. Jest tam trójnożny kruk w słońcu, który zawsze chce zejść na dół i je zjeść. Ale Bóg Słońca zamyka oczy i nie pozwala mu uciec. Jeśli ludzie je zjedzą, stają się nieśmiertelni, gdy zjedzą je zwierzęta, popadają w otępienie”.
„A skąd to wiesz?” zapytał Cesarz.
„Kiedy byłem chłopcem, wpadłem kiedyś do głębokiej studni, z której nie mogłem się wydostać przez wiele dziesięcioleci. A tam na dole był nieśmiertelny, który zaprowadził mnie do tego ziela. Ale trzeba przejść przez czerwoną rzekę, której woda jest tak lekka, że nawet piórko nie może po niej pływać. Wszystko, co dotyka jej powierzchni, tonie w głębinach. Lecz mężczyzna zdjął jeden z butów i dał mi go. Przeszedłem przez wodę na bucie, zerwałem ziele i zjadłem je. Mieszkańcy tego miejsca tkają maty z pereł i drogocennych kamieni. Zaprowadzili mnie do miejsca, przed którym wisiała zasłona z delikatnej, kolorowej skóry. I dali mi poduszkę wyrzeźbioną z czarnego jadeitu, na której wyryte były słońce i księżyc, chmury i grzmoty. Przykryli mnie delikatną narzutą utkaną z włosów stu komarów. Taka narzuta jest bardzo chłodna i orzeźwiająca latem. Dotknąłem jej dłońmi i zdawało mi się, że jest utworzona z wody; ale kiedy przyjrzałem jej się bliżej, była czystym światłem.”

„I przepłynąłem przez wodę w bucie”. Ilustracja George’a Hooda. Opublikowano w „The Chinese Fairy Book” Richarda Wilhelma (1921), Frederick A. Stokes Company.
Pewnego razu Imperator zwołał wszystkich swoich magów, aby porozmawiać z nimi o polach błogosławionych duchów. Sky O'Dawn również tam był i powiedział: „Pewnego razu, wędrując po Biegunie Północnym, dotarłem do Góry Ognistego Zwierciadła. Nie świeci tam ani słońce, ani księżyc. Ale jest tam smok, który trzyma w paszczy ogniste zwierciadło, aby rozświetlić ciemność. Na górze jest park, a w parku jest jezioro. Nad jeziorem rośnie trawa o lśniących łodygach, która świeci jak złota lampa. Jeśli ją zerwiesz i użyjesz jako świecy, możesz zobaczyć wszystko, co widzialne, a także kształty duchów. Oświetla nawet wnętrze człowieka”.
Pewnego razu Sky O'Dawn udał się na Wschód, do krainy szczęśliwych chmur. I przywiózł ze sobą z tej krainy rumaka bogów, wysokiego na dziewięć stóp. Cesarz zapytał go, jak go znalazł.
Opowiedział mu więc: „Królowa-Matka Zachodu kazała go zaprzęgnąć do swego wozu, gdy jechała odwiedzić Króla-Ojca Wschodu. Rumak był przywiązany na polu grzybów życia. Ale on stratował ich kilkaset. To rozgniewało Króla-Ojca i pognał rumaka do niebiańskiej rzeki. Tam go znalazłem i pojechałem na nim do domu. Trzy razy okrążyłem słońce, bo zasnąłem na grzbiecie rumaka. I wtedy, nim się zorientowałem, byłem tutaj. Ten rumak potrafi dogonić cień słońca. Kiedy go znalazłem, był całkiem chudy i smutny jak stary osioł. Skosiłem więc trawę w krainie szczęśliwych chmur, która rośnie raz na dwa tysiące lat na Górze Dziewięciu Źródeł i nakarmiłem nią konia; i to go znowu ożywiło”.
Cesarz zapytał, jakim miejscem może być kraina szczęśliwych chmur. Sky O'Dawn odpowiedział: „Jest tam wielkie bagno. Ludzie przepowiadają szczęście i nieszczęście na podstawie powietrza i chmur. Jeśli dom ma spotkać szczęście, w pokojach tworzą się pięciobarwne chmury, które osiadają na trawie i drzewach i zamieniają się w kolorową rosę. Ta rosa smakuje słodko jak cydr”.
Cesarz zapytał, czy mógłby zdobyć choć odrobinę tej rosy. Sky O'Dawn odpowiedział: „Mój rumak mógłby mnie zawieźć do miejsca, gdzie spada ona cztery razy w ciągu jednego dnia!”
I rzeczywiście, wrócił wieczorem i przyniósł rosę w każdym kolorze w kryształowej butelce. Cesarz wypił ją, a jego włosy znów poczerniały. Dał ją do wypicia swoim najwyższym urzędnikom, a starzy odmłodnieli, a chorzy wyzdrowieli.
Pewnego razu, gdy na niebie pojawiła się kometa, Sky O'Dawn dał Cesarzowi różdżkę astrologa. Cesarz skierował ją na kometę, a kometa zgasła.
Sky O'Dawn był znakomitym gwizdaczem. A ilekroć gwizdał pełnymi tonami, długo i przeciągle, drobinki w promieniach słońca tańczyły w rytm jego muzyki.
Pewnego razu powiedział do przyjaciela: „Nie ma na ziemi ani jednej duszy, która by wiedziała, kim jestem, z wyjątkiem astrologa!”
Kiedy Sky O'Dawn zmarł, Imperator wezwał astrologa i zapytał: „Czy znałeś Sky O'Dawn?”
Odpowiedział: „Nie!”
Cesarz powiedział: „Co wiesz?”
Astrolog odpowiedział: „Wiem, jak patrzeć w gwiazdy”.
„Czy wszystkie gwiazdy są na swoim miejscu?” zapytał Cesarz.
„Tak, ale od osiemnastu lat nie widziałem Gwiazdy Wielkiego Roku. Teraz znów ją widzę.”
Wtedy Imperator spojrzał w niebo i westchnął: „Przez osiemnaście lat Sky O'Dawn dotrzymywał mi towarzystwa, a nie wiedziałem, że jest Gwiazdą Wielkiego Roku!”
Uwaga: Matka Sky O'Dawn (Dung Fang So), która pojawia się na ziemi w tak tajemniczy sposób, według jednej z tradycji, jest trzecią córką Pana Niebios (por. przypis do nr 16). Dung Fang So jest inkarnacją Gwiazdy Drewna lub Gwiazdy Wielkiego Roku (Jowisza). Król-Ojciec Wschodu, jeden z Pięciu Starożytnych, reprezentuje drewno (por. przypis nr 15). Czerwone kasztany, podobnie jak daktyle, są owocami bogów i obdarzają nieśmiertelnością. Sky O'Dawn był doskonałym gwizdaczem.
Gwizdanie jest znaną formą magii wśród taoistów. Cesarz Wu z dynastii Han był księciem, który podobno poświęcał wiele uwagi sztuce magii. Panował od 140 do 86 roku p.n.e. Trójnożny kruk w słońcu jest odpowiednikiem trójnożnego barana-ropuchy w księżycu. Czerwona Rzeka przypomina Słabą Rzekę w pobliżu Zamku Królowej-Matki Zachodu.