Bezgłowy szkielet z Swamptown

Karola Skinnera 29 marca 2015 r.
North American
Zaawansowany
3 min odczyt
Dodaj do ulubionych

Zaloguj się, aby dodać opowieść do listy ulubionych

Ukryj

Masz już konto? Zaloguj. Lub Stwórz darmowy Fairytalez konto w mniej niż minutę.

Bagnista część North Kingston w stanie Rhode Island, znana jako Swamptown, ma dziwną reputację w swoim sąsiedztwie, ponieważ Hell Hollow, Pork Hill, Indian Corner i Kettle Hole mają swoje opowieści o zbrodniach Indian i spotkaniach czarownic. Tutaj bezgłowa postać czarnego chłopca została dostrzeżona przez spóźnionego podróżnika na ścieżce prowadzącej przez wzgórza. Była ciemna noc, a postać ukazała się w blasku niebieskiego światła. Przez jakiś czas kołysała się w przód i w tył, po czym podniosła się z ziemi z szarpnięciem i wystrzeliła w przestrzeń, zostawiając za sobą ślad światła. Tutaj również znajduje się Źródło Gęsiego Gniazda, gdzie czarownice tańczą nocą. Wysycha każdej zimy i płynie przez całe lato, wytryskując tego samego dnia każdego roku, z wyjątkiem jednego razu, kiedy gęś zajęła puste łoże i tam wykluła swoje potomstwo. Tym razem woda nie płynęła, dopóki gęś nie uciekła ze swoim potomstwem.

Ale najmilszą historią tego miejsca jest historia Indianina, którego czaszkę znalazł dróżnik. Ten niczego niepodejrzewający mężczyzna zabrał ją do domu, a ponieważ kobiety nie pozwoliły mu jej wnieść do domu, powiesił ją na słupie na zewnątrz. Właśnie gdy ludzie układali się do snu, rozległo się trzaskanie przy drzwiach, a wyglądając przez okno, zobaczyli szkielet krążący szybkimi i gniewnymi krokami, niczym człowiek czegoś szukający. Ale jak to możliwe, skoro szkielet nie miał ani oczu, ani miejsca, gdzie by je nieść? Niecierpliwie miotał kościstymi ramionami, a jego żebra klekotały jak ksylofon. Widzów sparaliżował strach, wszystkich oprócz sprawcy, który rzekł przez okno rzeczowym tonem: „Zostawiłem twoją głowę na słupie przy tylnych drzwiach”. Szkielet ruszył w tamtą stronę, chwycił czaszkę, wcisnął ją w miejsce, gdzie na jego własnych ramionach powinna wyrosnąć głowa, i pogroziwszy domowi pięściami, zniknął w ciemności. Mówi się, że pełni on funkcję swego rodzaju strażnika w okolicy, pilnując, by żaden z pochowanych tam Indian nie został niepokojony, tak jak on. Jego głównym miejscem odpoczynku jest Indian Corner, gdzie znajduje się skała, z której krew wypływa, gdy świeci księżyc – pamiątka, niewątpliwie, jakiejś tragedii, która wydarzyła się tam w czasach, zanim biali ludzie poznali to miejsce. W glebie jest żelazo i odwiedzający mówią, że czerwony kolor jest tego przyczyną, i że źródło płynęłoby równie obficie w ciemne noce, jak w jasne, gdyby ktokolwiek był tam, aby to zobaczyć, ale tubylcy, którzy poświęcili temu trochę uwagi, wiedzą lepiej.