Historia koryta dla świń

PH Emerson July 26, 2015
irlandzki
Zaawansowany
2 min odczyt
Dodaj do ulubionych

Zaloguj się, aby dodać opowieść do listy ulubionych

Ukryj

Masz już konto? Zaloguj. Lub Stwórz darmowy Fairytalez konto w mniej niż minutę.

Na początku wieku Hughes poszedł do wojska jako zastępca syna farmera. Dostał 80 funtów, zegarek i garnitur. Jego matka nie chciała go puścić, a kiedy wstąpił do pułku, śledziła go z Amlych do Pwlheli, próbując go przekupić. Nie chciał o tym słyszeć. „Mamo” – powiedział – „całe Anglesey mnie nie zatrzyma, chcę wyjechać i zobaczyć świat”.

Pułk zakwaterował się w Edinboro, a Hughes poślubił córkę mieszczanina, u którego zakwaterowano go. Stamtąd, zostawiając małego synka jako zakładnika u dziadków, udali się do Irlandii, a Hughes i jego żona zostali zakwaterowani u rodziny rzeźnika w Dublinie. Pewnego dnia matka rzeźnika, stara babcia, powiedziała im, że widziała wróżki.

„Wczoraj w nocy, leżąc w łóżku, zobaczyłam jasne, jasne światło, a potem gromadkę małych aniołków. Tańczyły po całym moim łóżku, grały i śpiewały muzykę – och! najsłodszą muzykę, jaką kiedykolwiek słyszałam. Leżałam, patrzyłam na nie i słuchałam. Po chwili światło zgasło, muzyka ucichła i już ich nie widziałam. Bardzo żałowałam muzyki. Ale zaraz potem pojawiło się kolejne, mniejsze światło, do mojego łóżka podszedł wysoki, ciemnowłosy mężczyzna i z czymś w dłoni postukał mnie w skroń; poczułam się, jakby ktoś przeciągnął mi ostrą szpilką po skroni, po czym odszedł. Rano moja poduszka była cała we krwi. Myślałam i myślałam, aż w końcu zrozumiałam, że przesunęłam koryto dla świń i musiałam postawić je na drodze wróżek, a wróżki się rozgniewały, a król wróżek mnie za to ukarał”. Następnego dnia przeniosła koryto z powrotem na stare miejsce i maluchy już więcej nie odwiedziły.