Królewna Śnieżka z twistem

Mia Connolly 6 kwietnia 2018 r.
bajka
Dodaj do ulubionych

Zaloguj się, aby dodać opowieść do listy ulubionych

Ukryj

Masz już konto? Zaloguj. Lub Stwórz darmowy Fairytalez konto w mniej niż minutę.

Dawno, dawno temu w królestwie daleko, daleko stąd żył książę o skórze ciemnej jak śnieg i włosach ciemnych jak noc, na początku uważano ją za dziewczynkę aż do urodzenia i miała na imię Królewna Śnieżka, ale niestety była ona On imię Królewna Śnieżka zmieniła się w Berry Beamwasp Przyniósł światło i oświecenie całemu królestwu. Pewnego dnia wydarzył się straszny wypadek i królowa zaginęła. Zły ojczym Berry przejął władzę. Wypędził biednego Berry'ego z jego własnego zamku i uciekł. Berry biegł i biegł, aż uderzył w drzewo i zemdlał. Znalazło go 7 krasnoludków, Nieśmiały, Doc, Kichający, Głupi, Szczęśliwy, Zrzędliwy i Śpiący. Przyjęli go i stał się bandytą. Pewnego dnia próbował obrabować powóz w lesie, ściął drzewo, które upadło, blokując drogę, strażnicy wyszli, aby go przesunąć, gdy Berry zaatakowała. Księżniczka Cherry Bleamfly krzyknęła. Berry chwyciła klejnoty i uciekła.
„Nie tak szybko!” powiedziała Cherry, wysiadając i naciągając strzałę, aby oddać cios.
Książę rzucił się do ataku, wytrącając jej łuk i strzałę z ręki. Uderzył ją kamieniem i uciekł. Księżniczka leżała na ziemi, dotykając dłonią nowego, głębokiego skaleczenia i przyglądając się mu. Chwyciła łuk i strzałę i już miała strzelić, gdy coś ją uderzyło. Krasnoludy ją chwyciły i związały nieprzytomne ciało. Zaprowadzili ją do kryjówki, gdzie powoli się ocknęła.
„ROZWIĄŻCIE MNIE!” krzyknęła. „WIESZ, KIM JESTEM?!”
„Tak, nasz więzień” – powiedział Berry
Dyskretnie wyjęła szpilkę z włosów i zaczęła piłować linę.
Zajęło jej to chwilę, ale przecięła linę i uciekła.
Ukradła z powrotem wszystko, co ukradli i uciekła tak szybko, że wyglądała jak nieludzka.
Berry rzucił się na nią, ich oczy się spotkały, gdy gwałtownie odwrócił ją, by na niego spojrzała.
Zakochali się. Wykradła pierścionek, założyła go i uderzyła go nim. Zobaczył pierścionek swojej matki na jej palcu i wiedział, że to ta jedyna. Puścił ją.
Miesiąc później przybył do zamku i przeprosił.
Księżniczka uśmiechnęła się i powiedziała
„Szukałam cię” – zeszła z tronu, uklękła na jedno kolano, wyciągnęła pudełko i otworzyła je, odsłaniając pierścionek.
„To taki moment jak z Pięknej i Bestii” – zaśmiała się. „Bandit, wyjdziesz za mnie?”
Berry lekko chwycił ją za ramiona i podniósł na nogi, po czym pocałował w usta. Żyli długo i szczęśliwie, Koniec.