Królowa Rysia

Madeline Nielsen October 20, 2017
magia
Dodaj do ulubionych

Zaloguj się, aby dodać opowieść do listy ulubionych

Ukryj

Masz już konto? Zaloguj. Lub Stwórz darmowy Fairytalez konto w mniej niż minutę.

Był sobie pewien człowiek o imieniu Nojus, który miał piękną żonę Linę i piękną córkę Justinę. Życie Justyny ​​było idealne, pełne luksusów i wygód. Miała piękną wróżkę chrzestną o imieniu Ruta, która wychowała ją w całej mądrości. Jednak Ruta zamierzała poślubić Nojusa i robiła wszystko, co mogła, aby zaskarbić sobie względy Justyny. Pewnego dnia Ruta powiedziała do Liny: „Dobra siostro, zrób mi przysługę i chodź ze mną na spacer do ogrodu”. Lina chętnie to zrobiła i gdy były już dość daleko, Ruta zamieniła Linę w niedźwiedzia, a ona pobiegła do lasu. Nojus i Justina byli zrozpaczeni jej zniknięciem. Nojus bezskutecznie szukał Liny. Ruta pocieszała Justynę w jej żałobie, a Nojus to zauważył. „Byłaby dla mnie dobrą żoną i dobrą matką dla mojego dziecka”. Poślubił więc Rutę. Jednak Nojus nadal był bardzo smutny i przygnębiony po stracie pierwszej żony, ale rodzina była szczęśliwa. Po roku Ruta urodziła dziewczynkę o imieniu Natasza, która była piękniejsza od Justyny. Od tego momentu Ruta stała się bardzo okrutna wobec Justyny, kazała jej wykonywać wszystkie prace domowe i szybko zadomowiła Nataszę na swoim miejscu. Nojus nie wiedział, ponieważ pracował jako sprzedawca na targu w innym mieście. Teraz Natasza została księżniczką domu, a Justyna niewolnicą. Natasza była zazdrosna o Justynę i często robiła jej okrutne kawały, a Justyna cierpiała w milczeniu. Wiele lat później, pewnego dnia, gdy Justyna poszła do lasu zrobić pranie i płakała, przyszedł do niej olbrzymi niedźwiedź. „Nie płacz, słodka córeczko, jestem twoją matką”. Niedźwiedź opowiedział wszystko, co się wydarzyło i pomógł Justynie w obowiązkach domowych. Justyna cieszyła się, że znów widzi swoją matkę. Ruta i Natasza zauważyły ​​jej wesołe zachowanie, poszły ją szpiegować i zobaczyły, że Linę przypomina niedźwiedzia. Zła wróżka nakazała swemu mężowi zastrzelić niedźwiedzia, aby mogła mieć wspaniały płaszcz. Kiedy niedźwiedź się o tym dowiedziała, rzekła: „Pochowaj moje kości na skraju tego lasu, a twoje cierpienie się skończy i wrócę do ciebie”. Niedźwiedź został zabity, ale Justyna posłuchała rozkazów matki. W tym miejscu wyrosło przepiękne drzewo borówki brusznicy, które przykuło uwagę przejeżdżającego obok króla kraju. Rozkazał swoim sługom wybrać kilka, ale nie potrafili tego zrobić. Rozkazał wszystkim mieszkańcom okolicznych wiosek, aby przyszli i spróbowali zbierać jagody. Nikt nie mógł. „Czy jest tu ktoś jeszcze?” „Nie” powiedziała Ruta „jest tylko moja mała pasierbica”. „Przyprowadź ją tutaj”. Rozkazał królowi. Więc Justyna przyszła i bez problemu zebrała jagody. Król zakochał się w jej dobroci i pięknym sercu. Postanowiono, że zostanie narzeczoną króla, a Ruta i Natasza patrzyły na to z zazdrością. Justyna wsiadła do powozu wraz z macochą i siostrą i ruszyła w stronę pałacu, gdzie miała zostać panną młodą króla. Ale Ruta i Natasza zatrzymały się, żeby się napić, Natasza przytrzymała Justinę, podczas gdy Ruta zamieniła Justinę w rysia, rzucając w nią skórą. „Ona nigdy nie wróci, a moja ukochana córka zostanie panną młodą na jej miejscu”. Kiedy dotarli do pałacu, powiedziano im, że Justyna uciekła, a Natasza była o wiele lepszą panną młodą. Król nie miał wyboru, choć bardzo go to bolało. Tymczasem Justyna pozostała rysiem, stała się smutna i zdezorientowana. Płakała, spała w jaskini i śniła jej się matka. Córko, wiem jak bardzo cię boli, ale wkrótce zaznasz radości. Możesz zostać uwolniona, jeśli twoja skóra zostanie zniszczona, a ja ci pomogę, ale musisz być cierpliwa”. Była noc i Justyna dostrzegła, że ​​jest człowiekiem”. Jej matka pojawiła się świecąca w jaskini i powiedziała: „Przyjmujesz postać rysia tylko w ciągu dnia, a postać człowieka, gdy zachodzi słońce. Idź do drzewa, a znajdziesz wszystko, czego ci potrzeba”. Zrobiło się rano i Justyna pobiegła do miasta otaczającego pałac króla, gdzie miało się odbyć jego wesele z Nataszą. Justyna usłyszała, jak posłańcy wołają: „Chodźcie wszyscy na wspaniały bal!”. Justyna wiedziała, że ​​widzi króla na balu, więc natychmiast pobiegła do drzewa jagodowego i zawołała: „Mamo, posyp mnie piękną suknią i trzewikami z pereł!”. Natychmiast z nieba spadły piękne suknie i trzewiki, a Justyna pobiegła na bal. Wszyscy zgromadzeni byli zachwyceni urodą Justyny ​​i król poprosił ją o taniec. To rozwścieczyło Nataszę i jej matkę, zaczęły zazdrościć nowej, pięknej nieznajomej. Przystojny król rozpoznał swoją ukochaną Justynę i poprosił ją, aby zostawiła mu coś, co pomoże mu ją odnaleźć. Dała mu jeden ze swoich pantofli i pobiegła tuż przed wschodem słońca, i znów przeobraziła się w rysia. Król przymierzał but na każdej pannie w królestwie, łącznie z Nataszą, ale nie pasował na żadną z nich. Potem, wyczerpany i pozbawiony nadziei, poszedł do lasu, ale tam zobaczył rysia, który rzucił się na to samo drzewo, przy którym spotkał Justynę, a ona natychmiast odzyskała swoją ludzką postać. Złapał rysią skórę, spalił ją i przyjął Justynę jako swoją prawowitą żonę. Udali się do ojca Nojusa Justina i opowiedzieli mu wszystko, co zrobiła zła wróżka Ruta i Natasza. Wrócili do pałacu, ku przerażeniu Ruty i Nataszy, po czym oboje zostali nabici na żelazne włócznie. Nojus został sprowadzony do pałacu, gdzie wreszcie zaznał spokoju, a Justyna została prawowitą narzeczoną króla, a cały lud ją pokochał.