Dawno, dawno temu żyła sobie śliczna dziewczynka o imieniu Susie. Miała zęby białe jak perły i wielką słabość do słodyczy, gdyż jej rodzice nazywali ją łasuchem.
Pewnego dnia wyjęła ze słoika sześć gum do żucia i każda z nich przybliżyła Susie jego smak:
„Jestem smakiem karmelu” – powiedział żółty
„Jestem smakiem lukrecji” – powiedział fioletowy
„Jestem o smaku żelków” – powiedział czerwony
„Jestem smakiem coli” – powiedział brązowy
„Jestem smakiem cukru” – powiedział biały
Ostatni milczał, więc Susie podeszła do niego i zapytała: „Witaj, zielona gumo kulko, jaki masz smak?”.
„Eee, jestem smakiem brokuła”.
„fuj, nienawidzę warzyw, a szczególnie brokułów. Wracaj do słoika” odpowiedziała Susie.
Zielona gumowa kulka poczuła smutek i wróciła do słoika, jednak Susie mocno zamknęła słoik.
Potem zjadła wszystkie gumy do żucia, które miała na rękach, aż straciły smak. Nadeszła pora na spanie. „Susie, pora spać, nie zapomnij umyć zębów” – powiedziała jej mama, ale ona jej nie posłuchała, położyła się na łóżku i zasnęła.
Następnego ranka obudziła się i poszła do łazienki umyć twarz, nagle spojrzała w lustro i krzyknęła: „Aaaa, gdzie są moje zęby, gdzie są moje zęby”; po czym położyła się z powrotem na łóżku i zaczęła płakać.
„Hej Susie, chodź tutaj” powiedziała zielona guma do żucia, po czym podeszła do niego i powiedziała: „Wypuść mnie proszę ze słoika”, po czym go wyjęła.
„Przepraszam bardzo, że cię upokorzyłam, zielona piłeczko, naprawdę przepraszam, proszę pomóż” powiedziała stanowczo.
Susie, nie powinnaś jeść tyle słodyczy. Wiem, że są smaczne, ale mogą zaszkodzić twoim zębom. Znam sposób, w jaki możesz to odwrócić!
„Naprawdę, ale jak?” powiedziała, ocierając łzy.
„tak, ale obawiam się, że będzie to obrzydliwe” – powiedziała zielona guma do żucia.
„Masz na myśli uhh, o nie, no weź!” – powiedziała Susie.
„Cóż, zrób wszystko, co konieczne, żeby odzyskać zęby, w przeciwnym razie nie będziesz już mógł cieszyć się słodyczami” – powiedziała zielona guma do żucia.
„OK, zrobię to” powiedziała Susie.
Potem Susie zakradła się do pokoju babci i przyniosła coś, co wydawało się takie mokre – sztuczne szczęki babci. Włożyła je do ust i zaczęła żuć zieloną gumę. Kiedy skończyła, wyjęła szczęki i zieloną gumę z ust, a jej zęby odrosły.
„O rany, dziękuję, zielona gumo kulko, naprawdę bardzo mi przykro, proszę, wybacz mi”
„wszystko w porządku, Susie, nie zapomnij nie jeść za dużo słodyczy, jedz zdrową żywność i myj zęby”
Koniec.