Dlaczego zostawiłem ją w wieży, wiersz

Dodaj do ulubionych

Zaloguj się, aby dodać opowieść do listy ulubionych

Ukryj

Masz już konto? Zaloguj. Lub Stwórz darmowy Fairytalez konto w mniej niż minutę.

Ona nie rozumiała dlaczego
Zostawiłem ją w wieży.
Czasami musiałem kłamać
O tym, dlaczego musiała się skulić.
Opowiedziałem jej o tych strasznych mężczyznach,
Czekając, aż ona będzie jak drapieżniki, będzie ofiarą
Ale miała wtedy szesnaście lat, kiedy
Postanowiła nie posłuchać.

Chciałem ją chronić
Chroń ją przed prawdą
Prawda, która może być bardzo bolesna
Tak bolesne, że pozbawiłoby ją młodości.
„Mamo, czy mogę wyjść na zewnątrz?”
Były to słowa, które we mnie rezonowały
„Nie, moja droga, nie widzisz?
To jest bardzo niebezpieczne, gwarantuję.”

Nigdy nie zdecydowałem się powiedzieć jej prawdy
Bo wiedziałem, że inni będą się tym przejmować
I wyśmiewaj jej mechaniczny wygląd.
Będą opowiadać historie o tym, jak byłam złą matką
I nie wypuściłem córki,
Ale to, co próbowałem zapieczętować
Czegoś, czego nigdy nie zrozumieją,
Chodziło o to, że ona w ogóle nie istniała.